niedziela, 16 stycznia 2011

Zdrowotna profilaktyka

Autorem artykułu jest Michał Cieśla



Czy nie lepiej jest zapobiegać chorobom, niż leczyć jej skutki? Kilka moich przemyśleń i rad dotyczących działań, które powinniśmy zastosować, aby lepiej zadabać o to co chyba najcenniejsze w życiu - nasze zdrowie.

W obecnych czasach narażeni jesteśmy na wiele różnorodnych czynników, które powodują zaburzenia w naszym organizmie lub nawet prowadzą do poważnych stanów chorobowych. Problemy człowieka związane są zarówno z kwestiami genetycznymi jak i środowiskowymi. Genetyczne przyczyny występowania stanów patologicznych to takie, które dziedziczymy po naszych przodkach, natomiast za środowiskowe uznać możemy wszystkie czynniki, czy też sytuacje występujące w naszym życiu, wywierające negatywny wpływ na nasz stan zdrowia. Część z nich jest zależna w dużej mierze od nas (np. palenie papierosów), a na resztę nie mamy niestety wpływu lub też jest on marginalny (np. zanieczyszczenie powietrza spowodowane emisją spalin samochodowych do atmosfery).


Co powinniśmy zrobić, aby chronić nasz organizm przed stanami patogennymi?

Z pewnością należy ograniczyć te nasze działania, które wywierają negatywny wpływ na nasz organizm. Najlepiej byłoby zastąpić wszystkie pejoratywne faktory takimi, które poprawią funkcjonowanie naszego ciała. Podam kilka przykładów co można zmienić:

- ograniczenie stresu

- eliminacja nałogów

- zdrowsza dieta

- większa aktywność fizyczna

Pamiętajmy także, aby nie bagatelizować niepokojących sygnałów płynących z naszego organizmu, który próbuje przekazać nam informacje, że "coś nie działa poprawnie". Takie znaki możemy określić mianem objawów choroby – przykładowo objawy raka czy objawy grypy. Bardzo ważne jest też to, aby uświadomić sobie, że wykrycie choroby już po pierwszych objawach daje zazwyczaj możliwość uporania się z nią, nawet wtedy, gdy jest ona bardzo poważna. Dlatego też apeluję do wszystkich, którzy czytają mój artykuł, aby nie lekceważyli zaobserwowanych u siebie lub też innych osób, podejrzanych zmian w organizmie. Dodam jeszcze tylko, iż nie należy popadać w hipochondrię (obsesyjnie poszukiwanie objawów jakiejś choroby), ponieważ z pewnością wpłynie to niekorzystnie na nasz stan psychiczny.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Szokująca prawda o dzisiejszym jedzeniu !

Autorem artykułu jest mateo77



Pożywienie, które codziennie spożywamy, ma ogromny wpływ na stan naszego zdrowia i organizmu! Niestety, większość ludzi nie dostrzega żadnego związku między pokarmem, który codziennie spożywa a poziomem samopoczucia i stanem zdrowia.

Człowiek nie jest w stanie i nie powinien jeść wszystkich produktów roślinnych i zwierzęcych, ponieważ wielu z nich nie może przeżuć ani strawić. Szczególnie szkodliwe dla ludzi są kilkudniowe (nieświeże) produkty wysokobiałkowe, ponieważ zawierają toksyny szkodzące organizmowi człowieka. Wiele substancji zawartych w produktach żywnościowych negatywnie oddziaływuje na zdrowie człowieka. Skażone środowisko i zanieczyszczona żywność może być przyczyną złego samopoczucia i powodować poważne choroby m.in. układu trawienia, krwionośnego, immunologicznego oraz nowotwory.

WODA Z WODOCIĄGÓW, którą wykorzystujemy w celach spożywczych i higienicznych jest zanieczyszczona chlorem i szkodliwymi związkami metali ciężkich. Szacuje się, że na świecie ok. 50% zasobów wody podziemnej jest zatrute. Zaleca się w celach spożywczych używanie wody filtrowanej (m.in. metodą odwróconej osmozy) bądź pochodzącej ze źródeł niezanieczyszczonych.

WARZYWA I OWOCE w okresie produkcji są intensywnie nawożone oraz opryskiwane środkami ochrony roślin. Następnie w celu przedłużenia okresu ich przechowywania opryskiwane są środkami chemicznymi przeciw gniciu.

Do przetwarzanej przemysłowo żywności dodawane są różne dodatki chemiczne, które mają na celu zapobieganie jej psuciu, poprawienie właściwości organoleptycznych (m.in. wyglądu) i wartości odżywczej. Istnieje takich dodatków ponad 4 000. W Unii Europejskiej lista dodatków oznaczona jest od E100 do E903 i obejmuje 18 kategorii. W USA międzynarodowy system numeracji dodatków do żywności (INS) obejmuje 4 068 nazw w 22 kategoriach. Mimo międzynarodowego charakteru w.w. list nie wszystkie dodatki dopuszczone są do stosowania w poszczególnych krajach. Wśród dodatków do żywności znajdują się: regulatory kwasowości (m.in. kwas octowy, solny i siarkowy), środki przeciwzbrylające, przeciwutleniacze, barwiące, utrwalacze barw, emulgatory, smakowe, żelujące, stabilizatory wilgotności, sztuczne dosładzacze.
Szczególnie szkodliwe jest powszechne stosowanie w produkcji artykułów żywnościowych syropu z kukurydzy, taniego odpadu otrzymywanego ze skrobi i oleju służącego dosładzaniu. Podczas badań w Wielkiej Brytanii stwierdzono, że 88% tzw. „zdrowych produktów zbożowych” dla dzieci zawiera zbyt dużo cukru, soli i nasyconych tłuszczów. Wśród sztucznych dosładzaczy, cyklaminiany i sacharyna podejrzewane są o działanie rakotwórcze. Również sukraloza i aspartam podejrzewane są o wywieranie negatywnego wpływu na zdrowie ludzi.

---

Więcej na moim blogu>> www.jakzdrowozyc.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Energetyczne oczyszczanie przestrzeni domu

Autorem artykułu jest SAMARTEN



Żyjemy w polu świadomie kształtowanych wibracji, które oddziaływują na nasze zdrowie fizyczne, psychikę, emocje i stan ducha. Warto zadbać aby przestrzeń wokół nas była czysta i harmonijna. Można się tego nauczyć lub zatrudnić specjalistę.

Każdy z nas zapewne, spotkał się już w swoim życiu z toksycznym otoczeniem, gdzie czuł zawroty głowy, nudności, lęk czy nawet chęć ucieczki co zdarza się niekiedy w starych piwnicach, strychach, korytarzach szpitalnych, cmentarzach, spalonych budynkach czy więzieniach lub zakładach psychiatrycznych. Niektórym z Was może przypomnieć się tytuł książki: „DOMY, KTÓRE ZABIJAJĄ” (Rogera De Lafforest, wydanej w 1991 roku przez wyd. 4&F). Na czym polega fenomen negatywnego promieniowania budynków i jak się bronić przed jego skutkami? Naturalnie przyczyn takiego stanu rzeczy może być bardzo wiele: od szkodliwego działania cieków wodnych, przez wykorzystanie rakotwórczych materiałów w budownictwie, do niekorzystnego stosowania remediów feng shui czy samej historii miejsca, na którym postawiony został budynek. Czasami warto 3 razy poważnie się zastanowić zanim zbudujemy dom wbrew radom doświadczonego radiestety. Kiedyś zdarzyło mi się sporządzić mapę radiestezyjną działki „zażylonej” jak kratownica na szkockim kilcie a do tego bagniste zlewisko pod planowaną sypialnią. Od samego chodzenia z różdżką rozbolał mnie tam żołądek jak podczas sztormu na morzu. Powiedziałem właścicielowi, że jeśli chce pochować troje swoich dzieci w ciągu kilku lat i samemu zejść na nowotwór to może zaczynać budowę. Najpierw mało na mnie nie nawrzeszczał lecz zaraz sobie przypomniał, że poprzedni właściciel tej działki – starszy człowiek, poradził żeby teren ogrodzić i sprzedać najlepiej na parking lub skład opału. Potem tak właśnie zrobił i dziękował mi stokrotnie za moją bezczelność. Jeśli chodzi o materiały budowlane – jest to osobny temat; wystarczy jednak wiedzieć, że im materiał bardziej naturalny jak kamień, glina drewno czy wypalana cegła – tym zdrowszy. Cementownie są wielkimi spalarniami odpadów przemysłowych i śmieci a popioły są dużą częścią tynków, zapraw, pustaków, wylewek podłogowych czy betonowych dachówek i chodników. W takich eternitowych bunkrach nawet duch, który podjął by się straszenia – rozchorowałby się na anemię albo reumatyzm – szkoda gadać... Jeśli chodzi o zasady feng shui to z moich obserwacji wynika, że ludzie bogaci potrafią intuicyjnie zadbać prawidłowo o każdy detal – u biedoty wszystko jest skotłowane jak u „cyganki w tobołku”. A może bogactwo jest właśnie skutkiem dobrego stosowania zasad harmonii przestrzeni? Tak czy siak; warto znać elementarne chociażby przykłady ułatwienia sobie życia przez przestawienie biurka tak, żeby nie siedzieć tyłem do drzwi czy przesunięcia łóżka aby nie leżeć na tnącej energii między oknem a drzwiami lub pod belkami, półkami kantami regałów itp... Niestety ceny mieszkań zmuszają nas często do gnieżdżenia się w zagraconych małych klitach ze zwierzętami, dziećmi i dalej ich rodzinami co jest jawną zbrodnią deweloperów przeciwko ludzkości. Kolejnym i według mnie najważniejszym tematem do omówienia jest historia miejsca oraz mieszkańców będących naszymi poprzednikami. Rozrastające się miasta wchłaniają pod swoje osiedla tereny uznawane wcześniej za niebezpieczne lub niezdrowe do mieszkania takie jak osuwiska, grząskie bagna, śmietniska, cmentarze czy miejsca kaźni lub rzeźnie. Pół biedy jeśli mamy do czynienia z samymi duchami ludzi bo można ich dusze spokojnie przeprowadzić do wyższego wymiaru i po sprawie. Gorzej jeśli próbujemy załatać czarną dziurę energetyczną po ubojni wielu setek tysięcy zwierząt albo trafiamy na rejon stacjonowania armii w okresie intensywnych działań wojennych. Ich strach, niepewność, brak poczucia bezpieczeństwa, cierpienia i cicha rozpacz może nam towarzyszyć na nieświadomym poziomie przez wiele lat... Proste metody oczyszczania energetyki przestrzeni na nic się tutaj nie zdadzą. W takim przypadku nieuniknione są rytuały pracy z duchem krajobrazu i rozbudowanie struktury mocy lokalnego miejsca w oparciu o żywioły, przyrodę, duchy strzegące miejsca i przywołanie opiekunów indywidualnych wszystkich mieszkańców...

Pamiętajmy, że każde działanie, każda emisja myśli lub emocji wywołuje toczącą się fale wibracji podobnie jak na wodzie, która jest przejmowana przez każdą stojącą jej na drodze przeszkodę czyli; ściany i przedmioty będące w jej zasięgu. Nasycone pewnymi wibracjami otoczenie będzie promieniowało zgodnie z zawartym w tych kodach programem; pozytywnym jeśli jest to sala do medytacji lub negatywnym jeśli jest to chociażby; melina pijacka. W domach, gdzie często dochodzi do kłótni, awantur, znęcania się, histerii i innych dramatów – efektem ujemnym dla wszystkich kolejnych mieszkańców będzie; niskie samopoczucie, depresje, stany lękowe, choroby nerwowe, złe sny, niepowodzenia w życiu osobistym i ogólne wyczerpanie. Robienie gruntownego remontu w takim mieszkaniu nic nie daje – ponieważ jest to zapieczętowana destrukcyjnym wzorcem promieniowania; statyczna przestrzeń pola negatywnej energii. Malowanie, skuwanie tynków, wymiana kafelków, podłóg i sufitów da jedynie efekt wizualny lecz energia pozostanie ta sama. Na nic się też nie zdadzą zabiegi dokonywane na odległość – trzeba niestety dokonać oczyszczenia, zabezpieczenia i rekonstrukcji energetycznej na miejscu – najlepiej wraz z zharmonizowaniem wszystkich mieszkańców domu aby czuli się dobrze, spokojnie i komfortowo. Procedura taka jest długotrwała, mozolna i nieprzyjemna a do tego aby nie narażać się na zbytnie przeciążenie – nawet doświadczony specjalista w dobrej kondycji nie powinien oczyszczać więcej mieszkań niż jedno tygodniowo. Inaczej wyczerpie swoje rezerwowe zbiorniki energii co może nawet skrócić jego życie o tydzień lub więcej... Dlatego są to kosztowne rytuały i nikt nie podejmuje się ich z ochotą a do tego trzeba się potem samemu czyścić i zregenerować. Są jednak rozmaite „ludowe” metody oczyszczania mieszkań, które mogą się okazać skuteczne przy łagodnych obciążeniach historii domu – nie można jednak od nich wymagać gwarancji skuteczności. Oto niektóre z nich: obtaczanie kurzym jajem mieszkania lub pokoju, w którym leżał ktoś chory. Jajka absorbują subtelne wibracje i wchłaniają energie jak gąbka – należy obtaczać zewnętrzny kontur pokoju lub mieszkań od lewej strony do prawej począwszy od drzwi w skupieniu i z czystym umysłem. Po zakończeniu czynności należy jajko bezwzględnie stłuc a jego zawartość wylać do wykopanego dołka przed progiem (w pewnej odległości od domu) ewentualnie nad śmietnikiem lub do sedesu. Takie jajko jest już toksyczne i nie nadaje się do jedzenia.

Inną metodą jest omiatanie domu chruścianymi miotełkami wykonanymi z młodych gałązek brzozy tak jakbyśmy zdejmowali niewidoczne pajęczyny ze ścian, sufitów i podłóg. Energie drzew działają zdecydowanie rewitalizująco, pobudzając przepływ życiodajnej energii „chi” oraz oczyszczająco. Do dziś przecież można spotkać tradycyjne chruściane miotły, które oprócz piasku wymiatają też wszelakie złogi energetyczne o czym wiedzą starsi stróżowie zamiatający zawsze po gościach wszelkie ich pozostałości...

Rozsypywanie soli w rogach pokoju też może działać korzystnie jako neutralizowanie i rozpuszczanie ścieków energetycznych – zwłaszcza w gabinetach zabiegowych. W starszych podręcznikach bioterapii zaleca się strząsanie zdjętej z pacjenta zużytej szarej bioenergii właśnie do wiaderka z solanką celem jej likwidacji. Sól, węgiel (sadza z kadzideł), wapno lub srebro, palenie świec, silne esencje zapachowe (czosnek, cebula, por) mają właściwości rozrzedzania niektórych szkodliwych energii z przedziału ciał astralnych czyli głównie emocji i strachu. Z pewnością pojawiły się, słuszne zresztą, skojarzenia z filmami o wampirach zwalczanych wodą święconą, czosnkiem i srebrnymi kulami... Wieszanie wianków z czosnku u powały domów tudzież suszenie ziół w kuchni miało również odstraszać złe moce. Innym działem do walki z demonami są liczne symbole religijne umieszczane na progu, na ościeżnicach, przy parapetach nad drzwiami wejściowymi i w sypialniach. Najbardziej powszechne jest wieszanie krzyża nad drzwiami jednak tego nie polecam z uwagi na jego negatywne promieniowanie „zielenią ujemną” z dolnego końca czego powodem jest rozcinanie aury wszystkich wchodzących (demonów lecz również, gości i domowników). Pamiętajmy, że krzyż był przecież narzędziem tortur i żaden rzymianin nigdy by sobie go w domu za nic nie powiesił, tak jak my nie stawiamy w domu szubienicy obok telewizora. O wiele lepiej będzie umieścić nad drzwiami obrazek „Jezu ufam Tobie”, Jezusa zmartwychwstałego lub archanioła Michała. Z krzyży dopuszczalne są jedynie równoramienne maltańskie względnie jerozolimskie lub wpisane w koło krzyże celtyckie albo egipski krzyż życia „Ankh”. Zasada stosowania symboli jest taka, że wybieramy to w co wierzymy, że działa i jest najbliższe naszej tradycji. Mogą to być runy (choć niektóre z nich wyryte na progu mogą powodować nawet szaleństwo), mandale, afrykańskie maski lub indiańskie totemy – mają ogólną funkcję strażników domu i są rozumiane jako połączenia z żywymi istotami poprzez ich upostaciowienie i zawezwanie na poziomie mentalnym.

Ważne jest żeby za każdym razem wiedzieć co się robi i oczekiwać spodziewanego efektu. Jeśli już zabieramy się za czynności rytualno-magiczne to należy wiedzieć, że każda pomyłka może nas drogo kosztować tak jak praktykowanie różnych technik rozwoju duchowego na własną rękę bez opieki nauczyciela czy mistrza. Przy takich technikach jak rozbudzanie energii kundalini skutki mogą być opłakane. Ja za każdym razem upewniam się jaka jest sytuacja i czy chcę i potrafię skutecznie zaradzić problemom. Nigdy nie działam bez zgody osób zainteresowanych bo w przeciwnym wypadku jest to zwykła manipulacja i czarna magia nie poszanowania czyjeś woli. Dlatego jeśli mamy w domu alkoholika nie chętnego do współpracy to zanim zaczniemy oczyszczać jego przestrzeń – namówmy go na terapię i poprośmy o zgodę na udzielenie pomocy – wtedy dopiero droga jest otwarta. Jedynie rodzice i opiekunowie niepełnoletnich dzieci lub osób „bezwolnych” mogą podjąć za nich decyzję i wziąć na siebie całą odpowiedzialność. Zgodnie ze sztuką; pierwszym punktem przy oczyszczaniu mieszkań jest dokładny wywiad i wizja lokalna, następnie sporządzenie radiestezyjnego planu terenu oraz pomiar energetyki przestrzeni (jeśli jest poniżej 50% normy – wymagane jest oczyszczenie). Nawet z najgorszej „nory” przy odpowiednim wysiłku można stworzyć czystą świątynię – choć nie zawsze będzie miało to sens. Znając już potrzeby mieszkańców i wiedząc z czym mamy do czynienia należy się duchowo przygotować zakładając na siebie „ochronny kombinezon” i przywołując swoich pomocników. Na początku likwiduję najcięższe złogi energetyczne paląc specjalną mieszankę olibanu, egipskiego kadzidłowca i białej szałwii. Intonuję do tego naprzemiennie Gayatri mantrę i wezwania do mistrzów neutralizujących stare pola promieniowań. Cały budynek trzeba dokładnie okadzić wymiatając czyszczącym, zbierającym ruchem wszelkie złogi od piwnic aż po dach. Następnie pryskam pochłaniaczem negatywnych projekcji własnej produkcji pospolicie zwanym ANTY-PECH (złożona mikstura wody martwej, wyciągu z nagietka, esencji piołunu, nalewki bursztynowej, srebra koloidalnego, soli z morza martwego i kryształu Macha Kali -pochłaniającego mrok). Teraz neutralną już energię należy pobudzić i zaktywizować do życia dźwiękami dzwonków a potem mis tybetańskich zabezpieczając jednocześnie otwory drzwiowe i okienne stawiając tam strażników domu (najlepiej z zaprogramowanych kryształów). Ostatecznym zamknięciem rytuału jest postawienie sakralnej pieczęci podczas głębokiej medytacji nasycającej duchowym światłem każdy atom w obrębie domu – powodując tym samym uzdrowienie na każdym poziomie, czasie i wymiarze. Do tego warto zrobić zabieg oczyszczający i harmonizujący wszystkim mieszkańcom ze zwierzętami włącznie. Koty i tak zawsze z zainteresowaniem uczestniczą w całym procesie śledząc każdy ruch podczas oczyszczania mieszkania. Potrzebne wskazówki trzeba zapisać gospodarzom na kartce takie jak przestawienie łóżka, odwrócenie biurka, usunięcie suchych kwiatów czy wyniesienie telewizora ze wspólnej sypialni...

Efektem oczyszczenia energetycznego domu jest głęboka jasność przejawiająca się w myśleniu, emocjach i zdrowiu fizycznym – fatwo zauważalna dla wrażliwych gości.

Warto zastanowić się nad takim rytuałem zamiast wydawać pieniądze na drogie lekarstwa i koszty leczenia chorób, do których wcale nie musi dojść. Planując kolejny remont pomyślmy również o zrobieniu porządku z energiami w domu zwłaszcza jeśli mamy uzasadnione obawy, że nie wszystko jest w porządku i trudno nam się w nim skupić, osiągnąć spokój czy komfort pełnej regeneracji energetycznej jaką możemy i powinniśmy mieć przecież we własnym domu.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 15 stycznia 2011

Przeziębienie według medycyny chińskiej

Autorem artykułu jest miracle



Przeziębienie jest bardzo często występujacym stanem chorobowym. Medycyna konwencjonalna leczy je zawsze tak samo, nie biorąc pod uwagę czynnika patogennego, który je wywołał.

Medycyna chińska, która ma historię siegającą 5 tysięcy lat, rozróżnia 2 stany przeziębienia o różnym mechanizmie powstawania czy, co za tym idzie też leczenia.

Pierwszym jest przeziębienie z tzw. "zimnego wiatru". Towarzyszą temu nastepujące objawy:

-uczucie zimna,

-dreszcze,

-ból tylnej części głowy,

-wodnisty katar,

-częste oddawanie jasnego moczu,

-niska gorączka lub jej brak,

-biały osad na języku.

Aby wyleczyć ten rodzaj przeiebienia-należy organizm rozgrzać i wypocic się. Powinno się leżeć w łóżku, nacierać klatkę piersiową, plecy oraz stopy np.smalcem gęsim z kamforą lub inną maścią rozgrzewającą. Chory powinien dostawać do picia herbaty rozgrzewające organizm np. z imbiru i goździków lub lipy i bzu czarnego. Nie powinno się podawać cytrusów czy jogurtów, ponieważ one wychładzają organizm i utrudniają leczenie.

Drugim rodzajem przeziębienia jest przeziębienie z tzw. "gorącego wiatru". Charakteryzuje się ono następującymi objawami:

-wyższą gorączką,

-mogą też być dreszcze,

-rozpalenie ciała i uczucie gorąca,

-suchość w ustach,

-ból gardła,

-zaparcia,

-ból głównie z przodu ciała,

-żółty nalot na języku,

-gęsty katar często ropny.

Ten stan leczymy robiąc choremu zimne okłady na czoło. Należy dostarczyć pokarmów chłodzących np.cytryny i inne owoce cytrusowe, wodę mineralną, herbatę z mięty pieprzowej. Można podawać również jogurty.

---

ww.miracle-zdrowieiuroda.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kąpiele lecznicze

Autorem artykułu jest miracle



Tym razem chciałabym podzielić się z Wami pomysłami na kąpiele nie tylko poprawiające urodę, ale przede wszystkim wspomagające leczenie różnych chorób. Kąpiele te powinny mieć temp.35-37st. i trwać 20-30min.

1. 300g kwiatu rumianku zaparzyć w 4l wrzątku i pozostawić na 2 godz. do ostygnięcia. Przecedzić i wlać do wanny. Wskazanie- działa przeciwzapalnie i wzmacniająco, polecana przy bólach w kościach.

2. paczkę siana (może być taka za sklepu zoologicznego) zalać 5l wody i gotować 20min. Przecedzić i wlać do wanny. Wskazanie- reumatyzm, upłwy, osłabienie organizmu.

3. 1/2 otrąb przennych zalać 5l wody wrzątku. Wskazanie- dna moczanowa, gościec.

4. 1kg soli kuchennej rozpuścić w 5l wrzątku. Wskazanie- choroby skóry, reumatyzm.

5. 250g liści szałwi zaparzyć w 5l wrzątku i pozostawić na 2 godz. do naciągnięcia. Wskazanie- niskie ciśnienie, choroby górnych dróg oddechowych, astma, działa przeciwzapalnie i oczyszczająco na stawy.

6. kąpiel mleczna- bardzo dobrze rozgrzewa organizm, szczególnie po chorobie. 2l tłustego mleka, garść macierzanki, garść lipy i garść kwiatu bzu czarnego zagotować, po zagotowaniu gotować jeszcze 10min. Przecedzić i wlać do wanny.

7. 250g koziołka lekarskiego zalać 3l wody i gotować 15min. Kąpiel działa bardzo dobrze przy osłabionych nerwach i przy pobudzeniu i nerwowości.

8. kilka gałązek sosnowych i kilka szyszek jodłowych zalać 5 l wody i gotować 20min. Kąpiel taka jest wskazana przy chorobach nerek i pęcherza moczowego.

Przy wszystkich kąpielach leczniczych zaleca się, aby serce było nad wodą, natomiast nerki- całe zanurzone w wodzie. Wszystkich serdecznie zapraszam do mojej lektury i skorzystania z tych kąpieli w razie swoich potrzeb. Jest to doskonała metoda na wszelkie dolegliwości, zwłaszcza w te zimne i długie wieczory zimowe

---

jolex

www.miracle-zdrowieiuroda.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Błonnik - zadbaj o jelita, poczuj się lepiej, bądź zdrów!

Autorem artykułu jest Michał R



Jedząc Błonnik witalny robisz znaczący krok w kierunku czystych jelit, lepszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Błonnik witalny stworzyłem z myślą o tych, którzy jedzą za mało warzyw i owoców bogatych w błonnik lecz wiedzą, że to jest ważne i chcą to zmienić z korzyścią dla swojego zdrowia.

Błonnik witalny jest bardzo łagodny dla jelit. Nie dość, że nie drażni ich ścianek, to jeszcze działa łagodząco powlekając jelita warstewką śluzu.

Jeśli chcesz mieć zdrowe, czyste jelita i optymalny poziom cholesterolu. Jeśli szukasz wiedzy na temat tego: jak dbać o zdrowie poprzez odpowiednie suplementy diety,jak skutecznie obniżyć poziom cholesterolu,jak szybko zlikwidować zaparcia i oczyścić organizm z toksycznych resztek pokarmowychjak minimalnym nakładem mieć dużo energii i dobre samopoczucie. Jeśli te tematy Cię interesują, czytaj dalej. Może zainteresować Cię praktyczna wiedza jak łatwo wprowadzić do diety Błonnik witalny i cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem.

Błonnik witalny i koniec problemów!

Koniec z nadwagą. Błonnik pomaga zrzucić zbędne kilogramy, gdyż wchłania wodę, dzięki czemu pęcznieje i wypełnia żołądek, zmniejszając uczucie głodu, a także opóźniając moment, w którym pożywienie opuszcza żołądek.

Koniec z podwyższonym cholesterolem. Błonnik rozpuszczalny (pektyny) jest rozkładany do trójkarboksylowych kwasów tłuszczowych, które odpowiadają za hamowanie biosyntezy cholesterolu w wątrobie. Dzięki swej konsystencji wyłapuje i usuwa kwasy żółciowe z jelit. Ponieważ wątroba używa ich do produkcji cholesterolu, zatem gdy zostaną usunięte, obniża się poziom cholesterolu. Wydalanie kwasów żółciowych to główny sposób pozbywania się przez organizm nadmiaru cholesterolu, gdyż nie może on, tak jak inne tłuszcze zostać zmetabolizowany. Błonnik nierozpuszczalny obniża poziom trójglicerydów we krwi, przez co zmniejsza ryzyko miażdżycy.

Koniec z problemami jelitowymi. Błonnik wędruje przez cały przewód pokarmowy w stanie praktycznie niezmienionym. Jednakże wzdłuż całej drogi wchłania wodę, przez co zwiększa objętość masy kałowej i przyspiesza eliminację niestrawionych resztek. Likwiduje to zaparcia i ułatwia regularne wypróżnianie się. Żywność zawierająca dużo błonnika pokarmowego pomaga zapobiegać zaparciom i bólom towarzyszącym hemoroidom, ponieważ zwiększa zawartość wody w kale, przez co łatwiej go wydalić z organizmu.

Koniec z wahaniem stężenia glukozy we krwi. Błonnik opóźnia przemianę węglowodanów poprzez częściowe blokowanie dostępu glukozy do krwi, co z kolei zmniejsza wydzielanie insuliny i pomaga w utrzymaniu stabilnego poziomu cukru we krwi. Ponadto wydzielanie insuliny jest częściowo wywoływane i regulowane przez system hormonalny (żołądkowy peptyd hamujący GIP i enteroglukagon). Wzrost spożycia błonnika prowadzi do obniżenia poziomu hormonów.

Koniec z toksynami. Błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie pomaga eliminować z organizmu toksyny, kwasy żółciowe, metale ciężkie (dzięki zdolnościom jonowymiennym wolnych grup karboksylowych), a nawet substancje rakotwórcze (np. poziom azotynów w organizmie skutecznie obniżają pektyny).I to wszystko jedząc jeden w pełni naturalny produkt - abyś nie traciła swojego cennego czasu szukając kolejnych diet i zdrowia stosując tabletki na odchudzanie.

Więcej się dowiesz tutaj: Błonnik witalny

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Terapia oddechowa

Autorem artykułu jest Piotr Niekraszewicz



Znajduje zastosowanie w :Zabiegach przedoperacyjnych i pooperacyjnychProfilaktyce – we wszystkich przypadkachTerapii chorób krążeniowych, płucnych

Ćwiczenia oddechowe stosuje się w celu utrzymania prawidłowej wentylacji płuc, poprawy wydolności mięśni oddechowych (przepona, mm. międzyżebrowe itd.), zwiększenie ruchomości klatki piersiowej.

Naukę prawidłowego oddychania powinno się zacząć już przed zabiegiem torakochirurgicznym ( w obrębie klatki piersiowej), aby poprawić funkcję oddechową u pacjenta i wyrobić u niego odpowiedni nawyk do wykonywania ćwiczeń po zabiegach. Ważna jest wcześniejsza edukacja pacjenta w tym zakresie, celem uniknięcia pooperacyjnych powikłań w obrębie układu oddechowego.

Przy stosowaniu ćwiczeń oddechowych należy uważać aby nie doprowadzić do hiperwentylacji pacjenta na skutek zbyt dużej liczby forsownych oddechów i zbyt małych przerw pomiędzy nimi( najwyżej 8-10 głębokich wdechów podczas jednego ćwiczenia).

Oznaką hiperwentylacji może być:

Drętwienie i mrowienie rąk, stóp, wokół ust, niepokój, zwroty głowy, zaburzenia wzroku(mroczki). Później może pojawić się duszność. Gdy zauważymy oznaki hiperwentylacji należy przerwać ćwiczenia oddechowe, uspokoić pacjenta, ułożyć mu jego ręce przy twarzy i kazać mu oddychać ( cały czas trzymać ręce na ustach i wdychać wydychane powietrze).

Naukę oddychania rozpoczynamy od nauczenia się prawidłowego wdechu i wydechu.

Wdech- zawsze pobieramy powietrze nosem. Czas jego trwania powinien być co najmniej o połowę krótszy od wydechu i bardziej od niego energiczny.

Wydech-powietrze wypuszczamy ustami. Powinien być spokojny i proporcjonalnie dłuższy od wdechu.

Gdy pacjent opanuję prawidłowy wdech i wydech, uczymy go oddychania różnymi torami tzn. torem górno żebrowym, torem dolno żebrowym i torem przeponowym. Dzięki opanowaniu oddychania różnymi torami pacjent będzie mógł dostosować odpowiednią technikę oddychania do okresu pooperacyjnego( świeża blizna pooperacyjna i towarzyszący ruchom klatki piersiowej ból).

Oddychanie torem przeponowym.

Układamy pacjenta w leżeniu na plecach z ugiętymi nogami w stawach kolanowych i biodrowych na płaskiej powierzchni ( na leżance, na materacu itp.), ręce wzdłuż tułowia. Układamy swoje ręce na brzuchu pacjenta i każemy mu tak oddychać, aby jego brzuch uniósł nasze dłonie do góry. Zamiast rąk możemy położyć na brzuchy pacjenta woreczek z piaskiem. Zaczynamy od niewielkiego obciążenia po czym można je trochę zwiększyć np. do 50 dag o ile stan pacjenta na to pozwala. Gdy pacjent umie oddychać torem przeponowym w leżeniu na plecach przechodzimy do pozycji klęku podpartego .. Można również wykorzystać pozycję w leżeniu na boku w celu aktywizacji części przepony położonej bliżej podłoża. Metodyka oddychania jest taka sama.

Oddychanie torem górnożebrowym

Pacjent może być w pozycji siedzącej. W czasie wdechu wyobraża sobie, że cała klatka piersiowa „unosi się do góry”. Można później ćwiczyć w leżeniu na plecach. W leżeniu na boku pacjent kładzie się na zdrowym boku z lekko ugiętymi nogami w stawach kolanowych i biodrowych( jeżeli dysfunkcja zajmuję połowę ciała) podczas wdechu unosi rękę do góry aż dotknie ramieniem do ucha, a podczas wydechu opuszcza rękę na biodro.

Oddychanie torem dolnożebrowym

Pacjent w pozycji siedzącej obejmuje swoimi dłońmi dolne partie żeber. W czasie wdechu lekko uciska żebra które muszą rozchodzić się na boki. Później zmieniamy pozycje.

Ćwiczenia efektywnego kaszlu

Ćwiczenia te mają na celu pobudzenie oskrzeli do ewakuacji zalegającej w nich wydzieliny śluzowej. Bardzo przydatne dla pacjentów z chorobami płucnymi przed operacjami jak i po operacjach. Trzeba zaopatrzyć pacjenta w chusteczki aby mógł w nie odksztuszać wydzielinę.

Pacjent przyjmuję pozycje siedzącą i lekko pochyla tułowie w przód. Bierze wdech nosem a następnie wydech ustami, mniej więcej w połowie wydechu próbuje zakasłać (3- 4 razy). Całość powtarzamy w 2-3 seriach zaraz po ćwiczeniach oddechowych torem przeponowym.

W okresie pooperacyjnym ze względu na ból podczas kasłania należy ustabilizować ranę pooperacyjną. Do tego celu można wykorzystać terapeutę gdy pacjent nie jest sam w stanie dokonać stabilizacji, szelki stabilizujące, bandaż, bądź własne ręce.

Ćwiczenia pogłębiające wdech

Ich celem jest usunięcie niedodmy i zapalenia płuc, zwiększenie ruchomości klatki piersiowej, rozluźnienie wydzielin śluzowych w oskrzelach.

Pacjent wciąga głęboko powietrze nosem do oporu, aby utrudnić można zatkać przy wdechu jedną dziurkę nosa. Następnie robi powolny wydech ,chwilę odczekuje i ponownie robi wdech.Pacjent stoi ma położoną rękę na klatce piersiowej lub na brzuchu. Robi wdech i skupia się na tym jak jego ręka unosi się do góry.Podczas ziewania pacjent robi głęboki wdech przy zamkniętych ustach( rozszerzają się oskrzela).

Ćwiczenia pogłębiające wydech

Ich celem jest usunięcie zapalenia płuc, ewakuacja wydzielin śluzowych, mobilizacja klatki piersiowej.

Pacjent wyobraża sobie zapaloną świeczkę. Skupia się na jej płomieniu. Bierze spokojny wdech nosem i wydychając powietrze stara się zdmuchnąć płomień świecy ciągłym strumieniem powietrza lub pulsacyjnie.Pacjent trzyma w rękach chusteczkę i wydychanym powietrzem przy lekko zamkniętych wargach doprowadza do łopotania chusteczki.Pacjent bierze wdech nosem a na wydechu dosyć głośno wymawia spółgłoskę HY ciągłym strumieniem powietrza lub pulsacyjnie ( hyy…hyyy…hyyy)

Postępowanie w czasie ataku duszności

Jedną z najlepszych metod jest przyjęcie odpowiedniej pozycji ciała podczas ataku.

Podczas lekkiego napadu chory klęka przed krzesłem, siada na piętach i opiera się łokciami na siedzeniu krzesła i schyla nisko głowę opierając ją na przedramionach. Innym sposobem jest siad na krześle ale w taki sposób że strona oparcia krzesła jest pomiędzy nogami chorego, a sam chory obejmuje ramionami(zakłada na siebie ręce) szczyt oparcia i opiera się czołem na przedramionach.

Podczas ostrego napadu chory stoi za krzesłem ( lub czymś z oparciem) lekko się pochyla łapiąc rękoma za oparcie krzesła i próbuje uspokoić oddech.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl